niedziela, 6 stycznia 2013

Migawki z życia

Każdego dnia pośród wielu spraw, zadań do wykonania i ogromu pracy, jest chwila, w której można złapać oddech i poczuć zadowolenie. Dla każdego z nas taka chwila może oznaczać coś zupełnie innego. Ważne byśmy pamiętali o sprawianiu sobie małych przyjemności. Abyśmy pamiętali także gdy gdzieś biegniemy, nawet jeśli jest to droga, którą przemierzamy codziennie, o zatrzymaniu się na chwilę, otworzeniu oczu szerzej, zadarciu głowy do góry, bo może się okazać, że znajoma okolica wygląda zupełnie inaczej, niż ją na co dzień w pędzie widzimy. Tyle bodźców nas atakuje zewsząd, że nasz umysł odbiera tylko cześć z nich... Tylko pytanie czy docierają do nas te, które my byśmy chcieli dostrzegać...?


Trochę filozoficznie, ale taki nastrój dzisiaj mam... ;).
Siedzę na czerwonym fotelu, w kominku tańczą iskry, a dookoła cisza....
Kocham takie leniwe, zimowe niedziele...

Zatem proszę,  garść migawek z Leśnej Polany, fotograficznie nic specjalnego, bo to momenty złapane komórką...






Na ostatnim zdj. kule kąpielowe Stenders, które uwielbiam. W okresie zimy mam wyjątkowego hopla na tle długich, gorących kąpieli. I generalnie uważam, że życie bez wanny nie miałoby sensu ;). Znacie te kule? A może polecacie jakieś inne produkty kąpielowe?

Na dniach recenzja dwufazowego płynu do demakijażu oczu Eva Natura. 
Ostatnio blog strasznie się ślimaczy, ale praca, dom i inne sprawy trochę mnie od niego odciągają. Mam nadzieję, że nie macie mi tego za złe...

Trzymajcie się ciepło :)

Pa!

20 komentarzy:

  1. ach Yankee, u mnie teraz też się pali, a obok śpi kot ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. warto zakupić, bo palą się bez końca i pięknie pachną :)

      Usuń
  2. Klimatycznie poświątecznie:)

    OdpowiedzUsuń
  3. podobają mi się Twoje migawki a piesek przeuroczy :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Najbardziej podoba mi się ostatnie zdjęcie - cudownego masz pieska :-))))))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To psica mojego partnera, ale w między czasie również ją pokochałam. Mam nadzieję, że z wzajemnością :)

      Usuń
  5. a mi się te zdjęcia podobają :) a firmą Stenders się zaciekawiłam i kuszą mnie ich produkty, ale jeszcze nic nie miałam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam, miałam jak do tej pory kule, z których jestem bardzo zadowolona, choć mogłyby być nieco tańsze, miałam olejek do masażu, przymierzam się do jogurtowego balsamu, ale to może wiosną :) Kupie tez na pewno olejek, który ma w składzie 3 oleje, kokosowy, jojoba i chyba z migdałów, nie pamiętam, najważniejsze, że w składzie nie ma kompletnie nic więcej!

      Usuń
  6. Widzę rukolę, uwielbiam :)

    Yankee też uwielbiam, ale akurat zapach ze zdjęcia (Mandarin Cranberry) nie przypadł mi do gustu...Pachniał mi cukierkami, nie owocami :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może go polubiłam, bo cukierki też kocham ? :)

      Usuń
  7. Dziękuję za komentarz u mnie, ja też piję głównie zieloną, we wszystkich odmianach, zazwyczaj liściastą...Liptona też piję, chociaż zazwyczaj czarną, aromatyzowaną, bo jeśli chodzi o zieloną, to jestem wierna liściastym.
    Ja zaczęłam pić zieloną wiele lat temu, gdy moja mama zaczęła ją kupować - wtedy też dla zdrowia, a od tamtej pory uwielbiam i piję codziennie, już dla przyjemności :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dla mnie każda chwila relaksu jest z herbatką zieloną w tle :)

      Usuń
  8. Słodki piesio, Btw Też lubię zieloną herbatę:) Zapraszam na fanpage http://www.facebook.com/pages/Katejano/185859611554128 Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. oo! widzę i Paula i Kate... Miło mi :)

      Usuń
  9. Kocham Twojego psa! :)

    www.katejano.com
    www.sevenwishes.eu

    OdpowiedzUsuń

Każdy komentarz mnie cieszy, na każdy odpowiem, wszelkie pytania możecie zadawać też tu :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...