sobota, 5 marca 2016

Ulubione róż, bronzer i rozświetlacz

Tak jak pisałam jakiś czas temu, zaczynam serię postów o moich ulubionych kosmetykach z rozróżnieniem na poszczególne kategorie. Były już kremy do twarzy, a dziś coś z zupełnie innej beczki, a mianowicie róże, bronzery i rozświetlacze, czyli cukiereczki wśród kosmetyków kolorowych. ;)

Pamiętam swoje poszukiwania dobrego kosmetyku z czasów kiedy blogosfera nie była tak przepełniona wszelaką treścią. I choć dziś dużo łatwiej te informacje znaleźć, wydaje mi się, że i garść moich opinii może być dla Was co najmniej interesująca. Szczególnie jeśli szukacie produktu, który jest doskonały jakościowo ale też w dobrej cenie, a może bardziej którego stosunek ceny do jakości sprawia że staje się on dla nas bardzo atrakcyjny :).

A zatem zaczynając jak to w makijażu od bronzera, przedstawiam kilka moich ulubionych. Zrobię to jak ostatnio, wymieniając od najlepszego do najgorszego według mojej oceny, w skali od 1-5 punktów za każdą jego cechę. Pamiętajcie, że oceny są bardzo wysokie,  ponieważ wybrałam te które uważam za najlepsze w obecnym czasie.

1. Catrice, Sun Glow, Mat Bronzing Powder, 030 Medium Bronze


- kolor - 5/5
- konsystencja - 5/5
- zapach - 4/5
- trwałość - 4/5
- opakowanie - 4/5
- cena (ok.15 zł) - 5/5
- razem - 27/30 pkt

Puder świetny jeśli chodzi o stosunek ceny do jakości. Kolor uniwersalny, ani za ciepły, a ni za zimny, raczej bez zapachu, matowy, idealny do konturowania jak i ocieplenia cery, choć do tego drugiego może mógłby być odrobinę cieplejszy. Opakowanie bardzo trwałe, choć przydałoby się lusterko. Konsystencja treściwa, ale nie tworzy tzw. ciasta, nie osypuje się w trakcie aplikacji ani nie pyli. Jeśli nałożymy go na twarz "zagruntowaną" pudrem, dobrym pędzlem, na pewno nie zrobi nam plam. I jest bardzo wydajny. Jak najbardziej polecam! 

2. Hean, High Definition, Cheek Rouge, 106 Honey


- kolor - 4/5
- konsystencja - 4/5
- zapach - 4/5
- trwałość - 4/5
- opakowanie - 3/5
- cena (ok.12 zł) - 5/5
- razem - 24/30 pkt

Producent opisuje go jako róż, ale jest to brązowy produkt wpadający w piaskowo żółte odcienie, zatem moim zdaniem  jako róż może być stosowany jedynie przez osoby o średniociemnej karnacji, raczej w okresie letnim, do makijażu letniego, świetlistego, złotego, podkreślającego opaleniznę. Ja mam skórę jasną, wpadającą w żółte tony, dlatego dziś stosuję go jako bronzer i dopóki panują pochmurne dni, do tego się nadaje. W dni słoneczne, oraz po lekkim opaleniu skóry zobaczę czy będzie się do tego nadawał. Po pierwsze czy już nie będzie dla mnie za jasny, po drugie, ma bardzo delikatne drobiny brokatu, które w słońcu mogą nachalnie błyszczeć. Konsystencja mocno pudrowa, niestety osypuje się. Sądzę, że nie będzie zbyt wydajny. Nie czuję  zapachu. Opakowanie jak na ekonomiczne, całkiem przyzwoite, ogólnie jak najbardziej na plus.

3. Urban Decay, Naked On The Run, bronzer


- kolor - 3/5
- konsystencja - 4/5
- zapach - 4/5
- trwałość - 4/5
- opakowanie - 3/5
- cena (ciężko oszacować, jest częścią palety) - 3/5
- razem - 21/30 pkt

Kolor moim zdaniem za bardzo wpada w rudości, poza tym jest trwały, bez zapachu co mi bardzo odpowiada. Aplikacja produktu byłaby bardzo przyjemna, gdyby nie fakt, że znajduje się on w palecie i zajmuje małą powierzchnię, a ja lubię energicznie przeciągnąć pędzlem po produkcie.

Swatche:


Róż idealny to:
1. Urban Decay
2. Catrice
3. Hean
4. Wibo

1. Bourjois, Rose d'Or 34


- kolor - 5/5
- konsystencja - 5/5
- zapach - 5/5
- trwałość - 5/5
- opakowanie - 5/5
- cena (ok. 30-40 zł.) - 4/5
- razem - 29/30 pkt

To już chyba klasyk, piękny różowo-złoty, mieniący się kolor, bardzo trwałe opakowanie, zamykane magnetycznie, wyjątkowo praktyczne i ładne. Dodatkowo lusterko i pędzelek, którego ja akurat nie używam, ale śmiało można z niego korzystać jeśli ktoś nie ma innego pędzla. Doskonały!

2. Benefit, Róż, Rockateur


- kolor - 5/5
- konsystencja - 5/5
- zapach - 5/5
- trwałość - 5/5
- opakowanie - 5/5
- cena (ok. 160 zł.) - 2/5
- razem - 27/30 pkt

Kolor świetny na zimniejsze dni, miedziano-ceglano-czerwony. Ciężko go opisać, ale jest wspaniały, wielowymiarowy, konsystencja pudrowo-kremowa, oryginalne opakowanie (ja mam tylko miniaturkę z kalendarza adwentowego) bardzo interesujące, kobiece, praktyczne, cieszy oko, bardzo trwały, z lekkim efektem rozświetlenia. Niestety, drogi.

3. L'oreal,  Le Blush, kolor niezidentyfikowany ;)


- kolor - 5/5
- konsystencja - 5/5
- zapach - 5/5
- trwałość - 5/5
- opakowanie - 3/5
- cena (ok. 40 zł.) - 4/5
- razem - 27/30 pkt

Róż o pięknym winno- malinowym odcieniu, podobny do Rockateur, delikatnie opalizujący,  rozświetlający,  bardzo trwały.  Konsystencja bardzo treściwa,  nie pyli się.  Jedyny mankament to opakowanie, jak dla mnie , przekombinowane. Niby wszystko fajnie, jest lusterko, itp., ale przez nadmiar elementów, z ktorych sie składa, rozpadło się.  

4. Flormar, cień do powiek, Matte Terracotta, 52


- kolor - 4/5
- konsystencja - 3/5
- zapach - 4/5
- trwałość - 5/5
- opakowanie - 5/5
- cena (ok. 26 zł.) - 4/5
- razem - 25/30 pkt

Jest to wypiekany cień, ale używam go jako różu. Na swatchu wygląda na pomarańczowy, ale nakładany na policzki wygląda na koral, delikatnie opalizuje. Niesamowicie intesnywny, należy bardzo uważać, żeby z nim nie przesadzić. Opakowanie super solidne, z  małym lusterkiem. Bardzo fajny produkt!

5. Flormar, róż, Blush-On, 185


- kolor - 5/5
- konsystencja - 2/5
- zapach - 4/5
- trwałość - 3/5
- opakowanie - 5/5
- cena (ok. 26 zł.) - 4/5
- razem - 23/30 pkt

Bardzo podobny do swojego poprzednika, jednak dużo mniej napigmentowany, przez co używam go raczej na inny produkt, aby dodać promienności cerze. Konsystencja pudru prasowanego, niestety twardnieje i wysycha. Raczej nie kupię kolejnego opakowania nie dlatego, że jest bardzo zły. Po prostu nie jest idealny, a na rynku pojawiło się masę nowych, bardzo interesujących produktów wartych odkrycia. ;) 

Swatche:


1. L'oreal
2. Benefit
3. Wibo
4. Flormar róż 
5. Flormar cień
6. Bourjois

Rozświetlacz:

1. Lovely, Silver High liter,  Gold Highliter


- kolor - 5/5
- konsystencja - 4/5
- zapach - 4/5
- trwałość - 5/5
- opakowanie - 2/5
- cena (ok. 13 zł.) - 5/5
- razem - 25 pkt

Podobno zamienniki Mary Lou Manizer, który już za kilka dni na stałe wpadnie w moje rączki.  Piękna tafla i dla ciepłej i dla zimnej karnacji, dwa kolory do wyboru. Bez drobinek,  idealna trwałość i efekt,  a także cena. Pomarudzić można jedynie, jeśli chodzi o opakowanie, oraz fakt że produkt osypuje się w opakowaniu, ale o dziwo na twarzy zmienia się w bardziej kremowy. Stosunek ceny do jakości doskonały,  a więc polecam! :)

2. Benefit, What's Up


- kolor - 5/5
- konsystencja - 4/5
- zapach - 5/5
- trwałość - 5/5
- opakowanie - 5/5
- cena (ok. 150 zł.) - 1/5
- razem - 25 pkt

Mam jego miniaturę, znowu z kalendarza adwentowego Benefit. Doskonały jako tzw. kropka nad "i" do wykończenia makijażu pudrowego kremowym produktem, bo sztyft ma konsystencję kremowa choć dość zbitą, albo do makijażu wodoodpornego,  bardziej płynnego.  Pięknie odbija światło,  najlepiej nakładać albo rozcieram go palcami. Opakowanje pelnowartisciowego produktu Bardo ciekawe, kryje jeszcze jakaś gąbkę, o której nic niestety nie wiem. CY tam jest drugi jeszcze produkt o innej konsystencji czy tylko gąbka do rozciera nią produktu. Niestety pomimo wspaniałej jakości,  niekonwencjonalnych pomysłów na kosmetyki i świetnych,  nietuzinkowych opakowań,  uważam że kosmetyki Benefit są u nas dużo za drogie.  
Swatche:


1. Wibo
2. Lovely, Silver
3. Lovely, Gold
4. Benefit (w rzeczywistości dużo jaśniejszy)

Kilka lat temu naprawdę trudno było znaleźć rozświetlacz w dobrej cenie, który tworzyłby piękną taflę bez drobinek. Dziś jest to o wiele łatwiejsze. Do mojego zestawienia pozostają jeszcze 2 produkty do dodania:


- rozświetlacz Mary Lou Manizer, który otrzymam za kilka dni

- trio z Wibo (zamiennik trio sławnych bronzera, rozświetlacza i różu z Nars, czy jego tańszego rodzeństwa ze Sleek). - które mam od kilku dni



Zanim się jednak wypowiem, muszę te produkty porządnie przetestować.

Napiszcie czego Wy używacie i co polecacie. :)

Do następnego napisania.

Pa!

33 komentarze:

  1. Znam róż Bourjois i rozświetlacz Lovely. Oba produkty bardzo lubię :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Świetne podsumowanie. Zdecydowanie ułatwi wybór :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Jest w czym wybierać :)
    Ten post musiał Cie kosztować sporo pracy:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Troszkę tak ;)
      No, mam nadzieje ze komuś się przyda :)

      Usuń
  4. Znam jedynie paletkę z WIBO, ale nie podbiła mojego serca ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja doprowadzić będę na testować :)

      Usuń
    2. Nie miałam ani jednego kosmetyku z Twoich ulubieńców.
      Bardzo lubię pder do modelowania twarzy HD Inglota nr. 505, róż OH OH Blusher z Lovely oraz rozświetlacz z Mac'a Soft and Gentle :))

      Usuń
    3. HD z Inglot miałam, ale ten bardziej mi odpowiada. Róż z Lovely zapewne kiedyś przetestuje, a co do Mac... No, klasyk! :)

      Usuń
  5. Musze je wyprobowac bo nie posiadam! U mnie przepis na gorącą czekoladę na poprawwę humoru! Zapraszam zyjaca-marzeniami.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hmm, gorąca czekolada to coś, co lubię o każdej porze roku i w każdym chumorze ;) Na pewno zajrzę :)

      Usuń
  6. Róże bourjouis są super :) wielki plus za wiele kolorów

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie wszystkie są tak samo dobre jakościowo ale to chyba normalne w każdej marce :)

      Usuń
  7. Spora kolekcja ;) Ja używam różu Wibo i kuleczek bazujących Avon ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Najważniejsze żeby znaleźć coś dla siebie i być zadowolonym ze swojego wyboru :)

      Usuń
  8. Uwielbiam róż Bourjois.
    To dla mnie klasyka,no i starcza na bardzo długo.
    Dla mnie wart swojej ceny

    OdpowiedzUsuń
  9. Uwielbiam róż Bourjois.
    To dla mnie klasyka,no i starcza na bardzo długo.
    Dla mnie wart swojej ceny

    OdpowiedzUsuń
  10. Ten róż z Bourjois ma ładny kolor :))

    OdpowiedzUsuń
  11. kilka produktów całkiem fajnie się prezentuje :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Odpowiedzi
    1. Jest cała mnogość na rynku. Każdy z nas ma inne potrzeby. Jestem ciekawa czego Ty używasz :)

      Usuń
  13. Mój ulubiony rozświetlacz to aktualnie ten z MySecret ; )

    OdpowiedzUsuń
  14. Ja ostatnio używam tylko różu mineralnego bo wszystko inne mnie zapycha.

    OdpowiedzUsuń
  15. Miałam ten bronzer z Catrice, ale poszedł w odstawkę, jest zbyt pomarańczowy jak dla mnie. Ten rozświetlacz z Lovely bardzo lubię!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja teraz powoli zakochuje się w bronzerze z Wibo :)

      Usuń
  16. Super to wszystko ujęłaś. Naprawdę jestem pod wrażeniem, zwłaszcza, że Twój post na pewno ułatwi wybór wielu osobom.

    OdpowiedzUsuń

Każdy komentarz mnie cieszy, na każdy odpowiem, wszelkie pytania możecie zadawać też tu :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...